Kati: Gdzie chodziłam przez cały rok

Kati: Gdzie Chodziłam Przez Cały Rok
Total
0
Shares

To nie jest ranking najlepszych knajp w mieście, to spis miejsc, w których czuję się wyjątkowo dobrze. W 2022 dużo mniej goniłam za nowościami. Wolałam chodzić w swoje komfortowe miejsca. Jesteście ciekawi, które adresy są dla mnie wyjątkowe? W tekście cała lista krakowskich kawiarni, restauracji i knajpek – to w nich przesiadywałam najczęściej.

Restauracja 13

W 2022 roku trochę porzuciłam “Pod Różą” na rzecz innej (ale również należącej do rodziny Likusów) restauracji. Bardzo dużo czasu spędziłam w tzw. “Trzynastce”, czyli restauracji mieszczącej się w podziemiach kamienicy przy Rynku Głównym 13. Przez ostatni rok kuchnią rządził tam Paweł Grabowski – absolutnie wyjątkowy szef kuchni ze Śląska, który przez kilka lat pracował w legendarnym Fat Ducku Hestona Blumenthala, a na staże jeździł m.in. do topowych kopenhaskich restauracji – Geranium i Nomy. Niestety szef Paweł Grabowski opuścił to miejsce i na ten moment nie wiem jeszcze, gdzie się przenosi. Stery przejął Tomasz Chomów – szef kuchni o równie świetnych umiejętnościach, którego daniami zachwyciłam się, gdy szefował w kościeliskiej restauracji “Giewont”. Do 13-tki przyszedł jako sous chef, więc awans był dla niego naturalną koleją rzeczy.

FILO

Moja miłość do FILO nie rdzewieje. Pomimo tego, że główna karta menu zmienia się tu dosyć rzadko (2-3 razy do roku), jedzenie w FILO zupełnie mi się nie nudzi. Szefka Ada Wójcikowska swoimi daniami sprawiła, że krakowianie nie muszą już latać do Grecji. Wychowana w fine diningowych kuchniach młoda szefka odważnie podjęła temat i wyniosła te greckie klasyki na wyższy poziom. Nie jest tajemnicą, że Ada podróże kulinarne ma we krwi. Pomimo ciężkiej pracy w restauracyjnej kuchni, znajduje czas na regularne wypady do krajów, które inspirują ją kulinarnie. Pod koniec roku 2022 pojawiła się wspaniała wiadomość: FILO będzie miało rodzeństwo! Przy Rynku Podgórskim powstaje restauracja MAZI. Ada już teraz testuje dania do karty nowego miejsca. Możecie pytać o nie w FILO. 🙂

SQUERO
[EDIT 07.2023]: Restauracja Squero zakończyła działalność.

Do SQUERO trafiłam za sprawą koleżanki i już tam zostałam. Szef kuchni Szymon Chmielarczyk tworzy w tym niepozornym miejscu kuchnię godną walki o krakowskie podium. W karcie specjałów wciąż kryją się ciekawe owoce morza, a w stalym menu nie brakuje hitów takich jak tatar z tuńczyka, tagliata, vitello tonnato czy każde inne danie. 😉 Lokal należy do Roberto, właściciela dawnego Acqua e Vino. Jestem przekonana, że Squero na Rakowickiej 11 dopiero się rozkręca i sezon 2023 będzie należał właśnie do nich!

SPOKO PUB

Wieczorna IPA, grill pod chmurką, weekendowe śniadanie – powodów do odwiedzania SPOKO nie musiałam długo szukać. W ciągu minionego roku Spoko Pub przeszedł wiele zmian w dobrym kierunku. Pojawił się szeroki wybór ginów. Właściciele nawiązali współpracę z producentami z Targu Pietruszkowego i z Podgórza. Doceniam kiszonki od Pani Reni (Kalwaryjskie Specjały) oraz ostre papryczki od Hegemona, prywatnie stałego bywalca SPOKO.

Kawa Krakusa
[EDIT 07.2023]: Miejsce zostało przejęte przez innych właścicieli i działa pod nazwą Optima.

Od wiosny do jesieni często przesiadywałam w Kawie na Krakusa – w zielonym podwórku, pod szumiącymi drzewami.

MOOD

Co prawda nie wspinam się na ściankach, ale nie przeszkodziło mi to w częstych odwiedzinach w boulderze MOOD. Przy ściankach otwarta została superowa kawiarnia z własną piekarnią, menu śniadaniowym i obłędnymi wypiekami. Jadłam tu doskonały sernik kawowo-rumowy, bardzo dobre drożdżówki i wiele razy wracałam na śniadania Danutki Jabłońskiej. A te komponowane są pod potrzeby wspinaczy, wśród których jest wielu wegan. Są to kanapki z pieczonego na miejscu chleba, z dodatkiem sałaty lub kaszy. W karcie śniadań, która zmienia się w MOOD co dwa tygodnie, zawsze znajdziecie trzy propozycje do wyboru, w tym jedną wegańską. Na młynku czeka kawa z palarni Roastains, a bar ma do zaoferowania wiele softów, jak i koktajle alkoholowe. Przy dobrej pogodzie warto rozłożyć się w ogródku.

Salute!
Na koktajle w 2022 roku chodziłam głównie tam. No bo gdzie indziej znajdzie się w Krakowie przynajmniej kilka autorskich interpretacji Negroni? Szef baru Paweł Gajzler jest moim prywatnym kandydatem do tegorocznego Masterclassa i mam nadzieję, że weźmie udział w tych zawodach. Zdecydowanie zbyt mało się mówi o Salute w kontekście baru, a przecież to przede wszystkim bar! Jedzeniowo nie tylko niczego tu nie brakuje, ale wręcz kuchnia poszerzyła ofertę dostępnych przekąsek. Choć zaczynali od włoskich spuntini, w 2022 dołączyli do karty również tapasy i pintxos — był to rezultat nagminnych (i jak widać bardzo inspirujących) podróży właścicieli baru. Szef kuchni Daniel Macheta wciąż dowodzi kuchnią Salute, nie musicie się więc martwić o równy poziom dań.

Mistrzowie jedzenia (nie tylko) na dowóz

Kurierzy pukali do moich drzwi z jedzeniem z Wietnamu i Poco Loco.

W Wietnamie dorobiłam się nawet swojego dowozowego “to co zawsze”, czyli sajgonek z kurczakiem, do których brałam małą zupę Pho Ga. Na inne opcje wolałam chodzić do Wietnamu stacjonarnie. W tym roku jedzone były głównie udka z kurczaka, choć w gronie moich ulubieńców pozostają nadal sałatka Bun Bo Nam Bo i mocno mięsna Bun Cha. W dowozie Wietnam jest bardzo drogi, a ceny stacjonarne bardzo zachęcają do odwiedzin na Brodzińskiego.

Poco Loco jem przynajmniej kilka razy w miesiącu. Quesadilla, Burrito, sałatki – you name it. Gdy siedzę w domu, zamawiam fajitę z kurczakiem i wcinam ją przez dwa dni. Przy filmach chrupię zdrowe nachosy ze śmietaną lub guacamole. Latem pochłaniam u nich litry chłodników. Mój pro tip: otwarte burrito to nic innego jak sałatka z mięsem (lub roślinnym białkiem) i ryżem! Zdecydowanym plusem jest dla mnie dbałość właścicieli o jakość i sposób przygotowywania dań. Sami mówią, że gotują tak, jak sami chcieliby jadać. Jest uczciwie, jest pysznie i jest ogromny wybór. Moja ulubiona konfiguracja: Quesadilla Mex z wołowiną. I dużo kolendry!

Na wyróżnienie zasługuje również Hariprasad Samosa & Curry – w 100% wegańska kuchnia indyjska, w której codziennie można zjeść rozgrzewające curry lub dahl z ryżem, świeżą sałatkę i chrupiące samosy z różnymi nadzieniami (a do samosy przepyszne sosiki). Jest to uczciwe jedzenie w bardzo przystępnych cenach. Funkcjonują stacjonarnie przy Dietla 45 w pasażu, a na Wolcie można zamówić ich jedzenie z dostawą. Każdemu szczerze polecam!

Nie da się bardziej subiektywnie, czyli z cyklu #MójKlient

W 2022 roku miałam przyjemność pracować przy tworzeniu kilku restauracji w Krakowie.

Jedna z nich to NORMA (Życzkowskiego 5). Dla jednych na uboczu, dla innych wreszcie coś poza centrum. Lokalizacja przy Życzkowskiego to wielki atut NORMY – restauracja ma parking na 9 aut, leży pomiędzy Parkiem Lotników, Osiedlem Eldorado, Politechniką Krakowską i biznesowym imperium Comarchu. Co ważne, NORMA nie definiuje się jako kuchnia włoska. Choć rządzi tutaj makaron i w karcie nie brakuje typowych dla Italii klasyków, tworząc to miejsce nie chcieliśmy się zamykać w kanonie jedynych słusznych smaków od włoskiej Mammy. Chcę z dumą podkreślić, że w Normie połowa dań jest wegetariańska, co daje osobom nie jedzącym mięsa swobodę wyboru spośród wielu dań. Moimi ulubieńcami w Normie są sałatki, zawsze też sięgam po focaccię i sharingowe talerzyki – a szczególnie po bakłażana z burratą.

Z kolei Kluska na Placu (Pl. Szczepański 7) dostarcza odpowiedzi na pytanie “Gdzie zabrać znajomych z zagranicy na polską kuchnię?“. Fenomenalny żurek na maślance to zupa wege, która każdego wyrwie z butów. Jest pełen grzybów i ziemniaczanego puree, więc syci i rozgrzewa idealnie. Jak kluski śląskie, to dla mnie w wersji wege – z grzybami i śmietanką. Za to na mięsne smaki ogromny schabowy z ziemniakiem pieczonym z gzikiem, podany ze świeżą mizerią. No i rolada śląska z modrą kapustą i kluskami! Klasyczne danie, którego bardzo brakowało w Krakowie. Z przystawek polecam Wam mocno terrinę z golonki. Tak, ja również trochę się bałam dania z golonką w nazwie, ale w kluskowym wydaniu jest to jakiś kosmos. Chrzanową piankę powinni w słoikach sprzedawać w każdej Żabce.

Gdy mowa o Klusce, warto przytoczyć parę słów z ich biznesowej historii. Kluska to adres stworzony przez ludzi z mocnymi fine diningowym doświadczeniem w CV. Planując własny gastro biznes, postawili na luźne koncepty, oferujące ludziom pyszne jedzenie w przystępnych cenach. Najpierw stworzyli BAO DAO, później wrócili do polskich smaków – tak powstała KLUSKA, która do dziś funkcjonuje jako jedzenie z dowozem i znajdziecie ją chyba we wszystkich aplikacjach delivery.

To chyba wszystkie miejsca, które w 2022 roku odwiedziałam najczęściej. Ciekawe, jak będzie wyglądał 2023 rok!

#transparentnie W powyższym tekście pojawiły się dwa miejsca, które obsługiwała/obsługuje moja agencja marketingowa dla gastronomii Płachecka PR&Marketing. Te miejsca to NORMA i Kluska na placu.

Kati Płachecka
Obserwuj
Total
0
Shares
Ulubione Restauracje Krakowian

Ulubione restauracje Krakowian

Oto TOP 10 restauracji w Krakowie wybranych przez moją społeczność. Ten tekst przygotowałam na podstawie kilkuset głosów zebranych…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You May Also Like