Kulinarne podsumowanie 2023 roku w Krakowie

Kulinarne Podsumowanie 2023 Roku W Krakowie
Total
0
Shares

Cóż to był za rok! Pierwszy, który przypomniał nam trochę, jak wyglądało życie w Krakowie przed pandemią. Ulice znowu zaroiły się od turystów (i tych nieszczęsnych meleksów), a polski język przestał być jedynym słyszanym na ulicach. Jakie nowe smaki pokochaliśmy w Krakowie i kto najbardziej namieszał w garach w 2023 roku? Zapraszam na kulinarne podsumowanie 2023 roku w Krakowie!

Pozwalam sobie na ten spis wrażeń i wniosków, lecz o komentarz poprosiłam również kilka osób z lokalnego świata gastro: Martę Oberst, adminkę Krakowskich Wieści Spożywczych i gotującą na Targowej 2, Adę Wójcikowską, współwłaścicielkę i szefową kuchni baru Vamos, Paulinę Nawrocką-Olejniczak, dziennikarkę i podcasterkę kulinarną Zabawy Jedzeniem, przewodnika kulinarnego Szymona Gatlika i dziennikarza winiarskiego Kubę Janickiego.

Jaki był rok 2023 dla krakowskiej gastronomii?

Kuba Janicki: Bez owijania w bawełnę i urzędowego optymizmu – nie mam najmniejszych wątpliwości, że krakowska gastronomia znajduje się w trudnym momencie, a rok 2023 był dla niej naprawdę kiepski. Nietrudno zrozumieć przyczyny takiego stanu rzeczy – niepewna sytuacja rynkowa, popandemiczny kac i powidoki inflacji nie skłaniają inwestorów i restauratorów do śmiałego stawiania na nowe, odważne koncepty. Stąd – z chlubnymi, acz pojedynczymi wyjątkami – dojmujący brak ekscytujących, nowatorskich otwarć i ogólny duch pewnego marazmu, któremu nie zaradziła nawet gwiazdka dla Botti i związany z tym szum wokół naszego gastro.

W tej sytuacji za jakąkolwiek dynamikę krakowskiej sceny odpowiadają zjawiska i miejsca z założenia peryferyjne wobec klasycznej, wymagającej największych nakładów gastronomii restauracyjnej – piekarnie, kawiarnie, bary, śniadaniownie, niezliczone pop-upy. Z jednej strony nie sposób nie podziwiać stojących za nimi ambitnych amatorów i samouków, z drugiej jednak fakt, że punkt ciężkości krakowskich kulinariów tak mocno przesunął się na stronę tych często efemerycznych projektów, trudno uznać za stan pożądany w dłuższej perspektywie…

Najważniejsze gastro wydarzenie 2023 w Krakowie

Kati Płachecka: To był rok pop-upów i głośnych transferów szefów kuchni. Zuza Hronowska po roku sukcesów w Astrid przeszła do Międzymiastowej w Podgórzu. Michał Cienki wyniósł na wyższy poziom kuchnię w NOTA Resto u Tomka Leśniaka. Wiktor Kowalski z Bartkiem Stysiem zrobili głośne otwarcie NOAH. Nazwiska takie jak Maro Kafaro i Maks Gotowanko nie znikały z afiszy. Największa draka: Ada Wójcikowska, która z dnia na dzień zakończyła pracę z Filo i Mazi. Na dobre jej to wyszło? Wygląda na to, że tak, bo do jej Vamos w weekendy nie da się wejść bez rezerwacji.

Szymon Gatlik: Bez wątpliwości druga gwiazdka Michelin, którą otrzymała Bottiglieria 1881. Konsekwencja Przemka Klimy zarówno w kuchni, jak i poza nią, w środowisku międzynarodowej gastronomii przyniosła efekt, o którym jeszcze 2-3 lata temu nie można było nawet marzyć. Kraków dzięki temu wszedł do światowej ekstraklasy, oby na zawsze (ktoś może powiedzieć, że przesadzam… W przewodniku jest 2868 restauracji 1*, ale już tylko 482 – 2* i 144 – 3*. Widać różnicę?).

Marta Oberst: Myślę, że nie było jednego najważniejszego wydarzenia w roku. Było ich wiele, a motyw główny 2023 to pop-upy, na których pokazało się wiele znanych twarzy także z zagranicy (czytaj z Warszawy, jak choćby wyczekiwane przez wszystkich Peaches Gastro Girls), ale najważniejsze jest to, jak pokazała się rodzima scena – mieliśmy naprawdę dużo mocnych pop-upów, niekoniecznie tych najbardziej znanych kucharzy i kucharek. Ja cenię sobie najbardziej te, w których poznaję osoby na co dzień pracujące w kuchni o określonym profilu, a na pop-upie gotujące coś zupełnie innego, coś po prostu – swojego.

Ada Wójcikowska: Uważam, że parapetówka w Vamos! (śmiech)

Paulina Nawrocka-Olejniczak: Sezonowe śniadania, ekscytujące pop-upy, kolejne pyszne małe miejsca na Kleparzu, eventy, limitowane ciastka. Wydaje mi się, że ten rok pełen był w krakowskim gastro ulotnych doświadczeń. Chodziliśmy na coraz droższe śniadania, jedliśmy obłędnie hedonistyczne jagodzianki, łapaliśmy się na szybkie wino w kolejnych wine barach. Na drugim biegunie – druga gwiazdka dla Bottiglierii 1881 przypieczętowała poważne fine diningowe ambicje krakowskiego gastro. A przynajmniej Przemka Klimy!

Najfajniejsze otwarcia 2023

Kati Płachecka: Wiosną na Krowodrzy powitaliśmy Public Order, koncept stworzony przez ekipę palarni kawy Pale, który nie schodził z ust fooodiesów przez cały rok. Do ważnych otwarć 2023 zaliczam Nolio POP, Mazi, Sady Bistro, NOAH, Vamos i nowe otwarcie Nalej Se w Galerii Kazimierz.

Może to mały krok dla ludzkości, ale z pewnością wielki dla Starego Podgórza: cieszy mnie połączenie sił Targu Pietruszkowego ze Spoko Pubem. Dzięki uporowi Grześka Pietrzkiewicza, w sobotę po południu wyjeżdżają lodówki po oscypkach i kiełbasie, a wjeżdża kraftowy pub. W środy rano znów jest tu targ. A potem knajpa. No zajebiste!

Chcę również wyróżnić kawiarnię Zgoda Cafe – wegański lokal twórców “Szklarni” otwarty w Nowej Hucie. W 2024 trzeba obserwować rozwój Wola Verde, bo tam panowanie w kuchni objął słynny Miro z food trucka Miro’s Urban Food. O wszystkich ciekawych otwarciach referowałam Wam na bieżąco w stale aktualizowanym artykule: Nowe restauracje w Krakowie 2023.

Kuba Janicki: Najgorętsze otwarcie fine: NOAH. Najgorętsze otwarcie casual: Vamos.

Paulina Nawrocka-Olejniczak: Najfajniejsze otwarcie to chyba Vamos – bezpretensjonalne miejsce, które we wspaniałym stylu wykuło się z chaosu, jakim było odejście Ady Wójcikowskiej z Filo i Mazi. Jest pysznie, gwarnie i radośnie.

Marta Oberst: Cóż, jestem lokalsem z Krowodrzy, więc trudno mi nie udzielić jedynej dla mnie słusznej odpowiedzi: Public Order, do których mam minutę. Wystartowali z przytupem – świetne pop upy, doskonałe ziarna od Pale Coffee Roasters. Na zapleczu samo dobre gotowanie (między innymi dziewczyny z Soma Kitchen), a w tygodniu bajgle od Tomka Śliwiaka. W styczniu startuje Akademia Public Order – czyli seria wspaniałych warsztatów. Wspaniałe miejsce, absolutnie mój top 1.

Szymon Gatlik: Bez dwóch zdań NOAH. Miejsce, które łamie schematy na każdym kroku – na talerzu, w wystroju, selekcji win, a do tego dokłada świetne akcje z okazjonalnymi wkładkami do karty. W punkt przy tym zgadza się serwis, a zwłaszcza kuchnia dowodzona przez Wiktora Kowalskiego, dla mnie jednego z trzech najbardziej kreatywnych szefów w Krakowie.

Ada Wójcikowska: Crush, Krusz i Sacre Bleu na Kleparzu!

Najsmutniejsze zamknięcia 2023

Kati Płachecka: Największą stratą dla krakowskiego gastro tego roku było zniknięcie koktajl baru Neon z Brzozowej. Choć nie należałam do społeczności tego baru, uważam, że był bardzo, bardzo mocnym punktem na mapie. Nie wnikam, co tam się stało, po prostu szkoda.

Szymon Gatlik: Najsmutniejsze zamknięcie – na cztery litery: MAZI… Ale jak to, przecież oni wciąż działają, prawda? No więc i tak, i nie. Byłem tam wiosną z kilkoma zagranicznymi gośćmi, którzy – bez przesady – światową gastronomię znają na wylot i taką “krakoską” dumę czułem kiedy mówili, że ten koncept, ta karta i ta szefowa (Ada Wójcikowska ofc) zrobiłaby karierę w Berlinie albo Madrycie. Cóż, w Krakowie skończyło się zanim się zaczęło, na szczęście Ada szybko odpaliła nowe miejsce. A MAZI jednak trochę szkoda.

Ada Wójcikowska: Brakuje mi Me Thai!

Paulina Nawrocka-Olejniczak: Serduszko nieco złamało mi zamknięcie food trucka Miro’s Urban Food (choć to była jeszcze sama końcówka 2022 roku). To było moje ulubione jedzenie na wynos po tej mniej atrakcyjnej kulinarnie stronie Ronda Grzegórzeckiego. Nie dotarłam jeszcze do Wola Verde, ale prędko nadrobię, bo bardzo ciekawa jestem Miro w restauracyjnym wydaniu. 

Ulubione miejsca 2023

Ada Wójcikowska: Moja ulubiona kawiarnia to Crush, a ulubione knajpy to Wietnam i ZaKładka – tam chyba jadłam najczęściej!

Kuba Janicki: Topka Janickiego wygląda następująco. Najgorętsze miejsce: Kropka.

Paulina Nawrocka-Olejniczak: Jestem dość stała w kulinarnych uczuciach, w tym roku regularnie zaopatrywałam się w gluten i słodkości w Świeżo Upieczonej (Ola z miesiąca na miesiąc przechodzi samą siebie robiąc genialne ciastka – spróbujcie Milionerki), śniadania najczęściej jadłam w Astrid i Targowej 2, na komfortowe makarony wpadałam do nieomal osiedlowej Normy, gości ze stolicy prowadzałam do Kropki, a po spektaklach w Teatrze Słowackiego (moje topowe, choć niespożywcze miejsce w 2023 roku) dreptałam do Dzikiego Wina na Rynku.

Kati Płachecka: Gdzie jadłam? Moje ulubione śniadania 2023 to Pimiento przy Kleparzu i Galeria Tortów Artystycznych. Najwięcej godzin spędziłam w miejscach, w których sobie pracowałam i piłam kawkę jednocześnie, a było to Somnium na Meiselsa i MAK w hotelu Puro (tu wciągnęłam też dużo śniadań). Pizzusię szamałam klasycznie w NOLIO, ale też w nowych Szczapach na Krupniczej. Oj tam się dzieje! Mój burger roku: Matt’s. Sushi: Daigo i NAMI (co nie znaczy, że Youmiko mniej mi smakuje, po prostu bez rezerwacji nie idzie tam wbić).

Sporo wieczorów przesiedziałam przy barze w John Dory u Diany Olechnowicz. Teraz Diana odchodzi i zobaczymy, kto obejmie stery w tej pięknej restauracji. Nie brakło klasyków: Zakładki, Euskadi. Udało mi się odwiedzić Bottiglierię 1881, bo zaraz po informacji o drugiej gwiazdce Michelin zarezerwowałam stolik. Byłam zachwycona! Słodości urzekły mnie przede wszystkim w Słodko i Czule, dobrze że mam tam daleko. Z dowozem do domu zamawiałam maniakalnie w Poco Loco, Baqaro, Wietnamie i Nolio. Gdzie piłam? W Spoko Pubie, w Salute (choć dużo mniej, niż na to zasługują), w różnych wine barach. Fajny był to rok!


Kati Płachecka
Obserwuj
Total
0
Shares
Kraków Food Podcast - Startujemy!

Kraków Food Podcast – startujemy!

Nowy Rok, nowy format. Kraków Food to teraz również podcast. W Kraków Food Podcast usłyszycie Kati Płachecką i…

Comments1

  1. Super artykuł podsumowujący krakowską scenę gastro w 2023! Fajnie było poznać różne perspektywy zaproszonych gości. Inspirujące, dzięki! ????????

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You May Also Like